Mobilna ofensywa

Dodany przez:     Tagi:  , , , , ,     Data dod.:  Luty 28, 2008  |  Brak koment.


Luty 28, 2008


Pomimo minimalnego spadku obrotów w styczniu rynek IT przygotowuje się do kolejnego przełomowego roku, który znów pobije wszelkie rekordy, jeśli chodzi o poziom inwestycji i uzyskiwanych zysków. Nowe technologie to przyszłość gospodarki, zwłaszcza gdy sektor ten rozwija się tak szybko jak w Polsce. Do kolejnej ofensywy przygotowują się producenci komputerów przenośnych, które już wkrótce mają zagościć w większości polskich domów.

Czy notebooki zdominują rynek komputerów domowych?

Jeszcze do niedawna komputer przenośny uznawany był jedynie za narzędzie pracy biznesmena. Nadal to właśnie do biznesu są kierowane modele najbardziej innowacyjne, najszybsze i najlepsze technologicznie. Jednak producenci wraz z obniżkami cen i kosztów produkcji zauważyli również klienta detalicznego. Starsze technologie trafiają do użytkowników indywidualnych, a spadek cen podzespołów powoduje, że w USA notebooka można kupić już nawet za 200 dolarów. W Polce magiczną barierą pozostaje 1 tys. zł, ale można przypuszczać, że i ta granica zostanie w końcu przełamana.
Komputery osobiste (stacjonarne i przenośne) są największym sektorem polskiego rynku IT i to właśnie od ich sprzedaży w dużej mierze zależy wzrost całego rynku. Według prognoz International Data Corporation (IDC) na okres 2007–2011 sytuacja ta się nie zmieni, jednak coraz większą rolę w strukturze rynku IT wraz z rozwojem technologii i coraz szerszym dotarciem do różnych kręgów biznesu będą odgrywać też pamięci masowe oraz oprogramowanie, które do tej pory nie stanowiło znacznego udziału w całości rynku.
Komputery przenośne z roku na rok zwiększają udział w strukturze sprzedaży. Tylko w pierwszej połowie 2007 r. Polacy kupili blisko 40 tys. notebooków. Jednocześnie w każdym kwartale 2007 r. sprzedaż komputerów przenośnych rosła o 12–18% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jeśli ten trend się utrzyma w 2008 r., może zostać pokonana, i to znacznie, granica 100 tys. sprzedanych notebooków. Obserwując dynamikę wzrostu rynku, najwięksi vendorzy optymistycznie patrzą na rok 2008. – W 2008 r. popularność komputerów przenośnych będzie rosła, i to zarówno wśród klientów biznesowych, jak i wśród klientów indywidualnych. Będzie to spowodowane faktem, że cena dobrej jakości notebooka nie odbiega już znacząco od ceny komputera stacjonarnego, a klienci odkrywają zalety mobilności. Sądzimy, że w 2008 r. stosunek notebooków do desktopów na rynku może wynieść w granicach 60 do 40% – mówi Sylwester Zdziobłowski, Dyrektor Zarządzający Lenovo Technology Polska. Należy pamiętać, że rynek komputerowy w Polsce, szczególnie w segmencie notebooków, tak dynamicznie rozwija się już od dwóch–trzech lat, przy czym do wyników porównywalnych do skali zachodnioeuropejskiej lub amerykańskiej jeszcze daleko. – Polski rynek wciąż ma ogromny potencjał, wynikający z kilku czynników, choćby takich, jak wciąż stosunkowo niskie nasycenie rynku użytkowników indywidualnych lub dobre tempo wzrostu gospodarczego. W zeszłym roku wyraźnie widać było zróżnicowanie dynamiki wzrostu komputerów przenośnych i stacjonarnych, a notebooków sprzedało się więcej niż desktopów – mówi Juliusz Niemotko, Country Sales and Marketing Manager w Acer Polska.

Domowy notebook

W ostatnich latach systematycznie rośnie udział klientów indywidualnych w strukturze sprzedaży notebooków. Komputery przenośne, ze względu na malejące ceny i coraz większą dostępność w sieciach sprzedaży, stają się atrakcyjnym produktem dla studentów oraz jako sprzęt domowy, wygodny ze względu na mobilność, możliwość dostępu bezprzewodowego do sieci domowej oraz niewielkie rozmiary. Producenci, starając się dostarczyć produkty dla klienta indywidualnego, myślą przede wszystkim o korzystnym stosunku ceny do możliwości sprzętowych i funkcjonalności. – Siłą napędową rynku będzie sprzedaż użytkownikowi końcowemu. To konsument i ogromny popyt z tego rynku napędzają sprzedaż, a co za tym idzie – rozwój sieci sprzedaży detalicznej. Rok 2007 był stosunkowo spokojny, jeśli chodzi o duże przetargi, więc nie byłoby zaskoczeniem, gdyby w tym roku pojawiło się ich więcej. Jednak z perspektywy całego rynku będą one miały charakter smacznej, ale ciągle „wisienki na torcie” – twierdzi Tomasz Wnukowski, Channel Deputy Manager Mobile w Asus Polska. Potencjał klientów indywidualnych zauważają także dostawcy jeszcze do niedawna kojarzeni głównie z obsługą firm i instytucji. – Każdy odbiorca jest dla nas ważny – nowym rynkiem od niedawna jest właśnie rynek konsumencki. W 2006 r. z ogromnym sukcesem wprowadziliśmy linie notebooków Pavilion, których sprzedaż dwukrotnie przekroczyła nasze założenia. Bardzo ważny jest też rynek małych i średnich przedsiębiorstw, który stanowi ponad połowę naszej sprzedaży – podkreślaWojciech Zawada, Dyrektor Marketingu i Sprzedaży w dziale PSG, Hewlett-Packard Polska.
Klienci indywidualni po początkowym entuzjazmie związanym z możliwością kupna taniego notebooka poszukują rozwiązań trwałych i niewymagających rozbudowy i modernizacji na przestrzeni kilku lat, ponieważ takie poprawki w przypadku notebooków są dosyć trudne. Coraz częściej też zwracają uwagę na wydajny i szybki serwis. Jakość powinna być istotnym czynnikiem konkurencji w najbliższych latach. – Umacnia się tendencja do oferowania klientom bardziej wydajnych rozwiązań w cenie jeszcze do niedawna typowej dla notebooków mniej zaawansowanych. Ponadto klienci coraz częściej i śmielej sięgają po produkty z tzw. średniej i wyższej półki oraz przywiązują większą wagę do marki komputera przenośnego, która jest gwarantem odpowiednio wysokiej jakości.
Patrząc na strukturę sprzedaży naszych komputerów w 2007 r., zauważyliśmy, że klienci najczęściej wybierali modele w przedziale cenowym od 2,5 tys. do 3,5 tys. zł. Takie notebooki zapewniają im już dobre parametry techniczne oraz wiele funkcji multimedialnych – dodaje Sylwester Zdziobłowski.

Komputery przenośne, ze względu na malejące ceny i coraz większą dostępność w sieciach sprzedaży, stają się atrakcyjnym produktem dla studentów oraz jako sprzęt domowy, wygodny ze względu na mobilność, możliwość dostępu bezprzewodowego do sieci domowej oraz niewielkie rozmiary.

Cena czyni cuda

Cena jest jednym z podstawowych czynników atrakcyjności oferty, zarówno dla klienta biznesowego, jak i indywidualnego. W ostatnich latach dostawcy prześcigali się w obniżkach cen detalicznych. Progiem było 1,5 tys. zł, które zostało przełamane. Jednak po znacznym spadku cen jeszcze w 2006 r. w ubiegłym roku lawinowe spadki nieco wyhamowały i średnia cena notebooka do użytku domowego waha się od 1,5 tys. do 2,2 tys. zł. Podobne są też przewidywania dostawców. – W przypadku cen notebooków przewidujemy oczywiście stabilny spadek cen, ale nie tak duży, jak miało to miejsce dotychczas. Naszym zdaniem ceny notebooków klasy mainstream bliskie są już osiągnięcia minimalnego poziomu cenowego dla obecnego rozwoju technologicznego, tak jak to miało miejsce jakiś czas temu w przypadku desktopów. Oczywiście na rynku będą dostępne modele na Celeronie, o małym dysku i niezbyt dużej pamięci RAM, które będzie można kupić za 1,3 tys.–1,5 tys. zł. Uważamy jednak, że za komputery o optymalnej konfiguracji do pracy biurowej czy korzystania z multimediów w domu, trzeba będzie zapłacić około 2 tys. zł – twierdzi Zdziobłowski. Wyższa cena za naprawdę dobrej jakości sprzęt, ale nadal oscylująca w granicach 3 tys., to marzenie wszystkich vendorów na rynku. HP Polska, do niedawna celujące głównie w klienta korporacyjnego, pragnie przywrócić komputer przenośny indywidualnym użytkownikom, ale w parze z dostępnością musi iść jakość. – Wbrew pozorom to nie najtańsze komputery są najlepiej sprzedającymi się produktami. Polski klient stał się bardzo wymagający i najchętniej sięga po średnią półkę. Są to już dobrze wyposażone oraz wydajne modele, w których istotnym elementem jest także ich funkcjonalność. Prognozowanie, że ceny notebooków spadną poniżej pewnej granicy cenowej, trochę mija się z celem. Owszem, będzie z pewnością grupa osób, które przy zakupie nadal będą się kierować czynnikiem cenowym, jednak coraz więcej jest osób świadomie dobierających określone parametry i funkcjonalność. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy kupują już swój kolejny notebook. Sądzę, że minimalna kwota, którą należy wydać na notebook, w tym roku będzie oscylować w przedziale między 2,5 tys. a 3,5 tys. zł. Z całą pewnością takie czynniki, jak kurs dolara czy ceny samych podzespołów (które ciągle tanieją), będą decydować o cenie końcowej. Bardzo ciekawa jest też tendencja zbliżająca nasz rynek do modelu zachodniego. – Coraz większe znaczenie mają właśnie produkty markowe – mówi Wojciech Zawada.
Najwięksi dostawcy przygotowują się do walki o klienta indywidualnego, gdzie do tej pory dominowały marki takie jak Acer, Asus czy Maxdata, ale dotychczasowi liderzy rynku detalicznego nie oddadzą łatwo pola i spokojnie patrzą w przyszłość. – Asus nie bierze udziału w przepychankach cenowych. To pytanie raczej do konkurencji: jak daleko są w stanie posunąć się z „subsydiowaniem” niektórych modeli. Erozja ceny jest czymś naturalnym w tej branży, jednak to, co obserwujemy obecnie, to raczej chwytanie się brzytwy przez producentów z niższej półki cenowej. Pojawienie się naszego eeePC na pewno doleje oliwy do ognia – twierdzi Tomasz Wnukowski. Na rozwój wypadków spokojnie czeka też Acer. – Producenci od dawna konkurujący na rynku mieli wystarczająco dużo czasu na zoptymalizowanie swoich procesów produkcyjnych i logistycznych. Jeśli mówimy o notebooku produkowanym z najlepszych komponentów, w odpowiednim reżimie jakościowym i z odpowiednio skalkulowanym kosztem serwisu, to oszczędzać można na kosztach własnych lub marży w kanale sprzedaży. Dlatego nie sądzę, żeby w 2008 r. doszło do jakichś spektakularnych zmian. Będzie to raczej utrzymanie dotychczasowych poziomów i zaproponowanie lepszych i nowszych technologii za tę samą cenę – uspokaja szef Acera, Juliusz Niemotko.

Koniec z przywiązaniem do biurka

Sprzedaż komputerów przenośnych i na świecie, i w Polsce rośnie niemal dwukrotnie szybciej niż sprzedaż komputerów biurkowych. Przede wszystkim stoi za tym szybkie wdrażanie przez producentów nowych technologii, zwiększanie produkcji przy jednoczesnym zmniejszaniu jej kosztów oraz rosnąca konkurencja między producentami. Konkurencja z rynków światowych przenosić się także do Polski. Główni uczestnicy to czołowi vendorzy, tacy jak HP, Lenovo, Toshiba, Fujitsu, Acer, a także coraz popularniejszy w Europie i w Polsce Apple, który w ciągu ostatnich lat obniżył ceny i poszerzył sieć dystrybucji, docierając do klienta detalicznego.
Stałe zwiększanie mocy obliczeniowej, wyposażanie notebooków w baterie o przedłużonej żywotności, jasne wyświetlacze, szybkie procesory i bezprzewodowa transmisja danych stanowią poważne zagrożenie dla komputerów biurkowych i są przyczyną nieustannie rosnącej dynamiki tego właśnie sektora rynku komputerowego. Można się spodziewać, że już niedługo komputery przenośne zaczną dominować w wyposażeniu korporacji, zapewniając mobilność pracy nie tylko kluczowych pracowników. Widać to już np. w Japonii, w której przenośne komputery kupowane są do firm jako pierwsze, stanowiąc trzon wyposażenia komputerowego nowoczesnej firmy.

tekst: Rafał Broniarek

Czas na inwestycje – czas na zyski

W 2008 r. zamierzamy dalej umacniać pozycję marki Lenovo w Polsce, i to zarówno
na rynku korporacyjnym – seria notebooków ThinkPad, jak i MSP – seria notebooków Lenovo 3000. Cały czas wprowadzamy do naszej oferty także nowe komputery stacjonarne z linii ThinkCentre. Ponadto planujemy dynamiczny rozwój naszych kanałów sprzedaży. Obecnie Lenovo ma w Polsce pięciu dystrybutorów oraz około 2,5 tys. resellerów. Co więcej, w pierwszym kwartale 2008 r. Lenovo zamierza wprowadzić w wybranych krajach na całym świecie swoją pierwszą linię komputerów przeznaczonych dla użytkowników indywidualnych – serię Idea, w której skład wchodzą notebooki IdeaPad oraz komputery stacjonarne IdeaCentre. Niewykluczone, że w przyszłości zostaną one wprowadzone także w innych krajach, w tym w Polsce.
Już we wrześniu tego roku ruszy produkcja komputerów stacjonarnych w nowej fabryce Lenovo, która jest budowana w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
Z dolnośląskiej fabryki planujemy realizację zamówień na ponad 2 mln komputerów rocznie z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Do montażu, konfiguracji, dystrybucji
i logistyki zatrudnimy około 1 tys. ludzi. Zgodnie ze strategią „worldsourcing” Lenovo zamierza zatrudnić w Polsce najbardziej utalentowanych, lokalnych pracowników.
Z niecierpliwością oczekujemy rozpoczęcia letnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie 2008, na potrzeby których nasza firma dostarczy około 14 tys. urządzeń komputerowych, które będą wykorzystane do obsługi 56 lokalizacji olimpijskich: 39 aren sportowych, 17 centrów danych w siedmiu miastach. Podczas Igrzysk Olimpijskich 2008 w Pekinie w oparciu o sprzęt Lenovo będą działać m.in. systemy zarządzania igrzyskami, kadry i tworzenie harmonogramów, akredytacje, transport, mierzenie czasów i punktowanie, sprzedaż biletów czy kawiarenki internetowe w wiosce olimpijskiej.

Marek Borówka
Dyrektor Generalny Lenovo Technology Polska

 



O autorze




Powiązane artykuły





Chcesz skomentować?